Berlin to nie jednolite miasto… Berlin to zlepek miast.


Oprowadzając po Berlinie często opowiadam moim gościom, że berlińskie dzielnice mają pomiędzy 250.000 a 400.000 mieszkańców i są tym sposobem porównywalne z innymi dużymi miastami w Europie i na świecie. Dlatego też, w życiu codziennym rzadko opuszcza się własną dzielnicę a czasami nawet własny Kiez (wymawia się „kic”).

Kiez, słówko typowo berlińskie, które opisuje najbliższe okolice miejsca zamieszkania. Można powiedzieć, że to odpowiednik dzielnicy w innych miastach, ale Berlin ma od ostatniej reformy administracyjnej 12 dużych dzielnic, a w nich około… 100 Kiezów.

W nieregularnych odstępach chciałbym Państwu opowiedzieć o niektórych z nich, które często leżą „za rogiem” od znanych zabytków Berlina.

Czy byli już Państwo w berlińskiej Dzielnicy Klasztoru, czyli Klosterviertel? Tak nazywany jest kwartał budynków wzdłuż ulicy Klosterstrasse, niedaleko od placu Aleksandra.

Ulica swoją nazwę nosi dopiero od końca XVII wieku, ale wspomniany klasztor należał do najstarszych budynków Berlina i powstał już około 1241 roku! Klasztor był siedzibą zakonu franciszkanów i od koloru ich habitów często mówi się też o „Szarym Klasztorze”.

W Berlinie dzisiaj myśli się o klasztorze przeważnie w związku z gimnazjum o tej samej nazwie, którego początki sięgają 1574 roku (po sekularyzacji klasztoru i śmierci ostatniego zakonnika kilka lat wcześniej). Szkoła mimo wojennej zawieruchy i powojennych problemów z podziałem miasta istnieje do dziś i chlubi się tym, że jest pierwszą i najstarszą instytucją tego typu w Berlinie.

Ale z powrotem do klasztoru, który niestety wojennych bombardowań i powojennej przebudowy miasta nie przetrwał. Od 1968 r. przy ulicy znaleźć mogą Państwo tylko ruiny kościoła klasztornego, który dzisiaj stoi pod ochroną zabytków.

Niedaleko od ruiny kościoła znajdą Państwo jeszcze inny ślad średniowiecznego Berlina: oryginalne mury miejskie!

Najstarsza część Berlina, to oczywiście położona niedaleko dzielnica Świetego Mikołaja (Nikolaiviertel), ale z prawdziwą starówką nie ma ona nic wspólnego. Po 1945 r. na placu pozostały w zasadzie tylko ruiny kościoła (który jest najstarszą berlińską budowlą sakralną), a cała reszta zabudowań „powstała” tutaj dopiero w latach 1980-tych, kiedy to we wschodniej części miasta postanowiono w ten sposób uczcić 750 urodziny Berlina.

Natomiast w równoległej do ulicy Klosterstrasse ulicy Littenstrasse (inni powiedzą wzdłuż ulicy Waisenstrasse) znajdą Państwo oryginalne fragmenty murów, które przed długie lata służyły z jednej strony do obrony miasta, a z drugiej… jako ściany domów, które zbudowano przy samych murach. Dlatego też nie zostały one jak większość murów oraz prawie wszystkie bramy miejskie rozebrane, tylko przetrwały do dziś! (Apropos, podobny nie rzucający się w oczy fragment byłych murów miejskich - XVII-wiecznego muru celnego - znajdą Państwo niedaleko ruiny dworca kolejowego Anhalter Bahnhof w ciągu ulicy Stresemannstrasse).

Wracamy do ulicy Klosterstrasse i zapraszam Państwa do zejścia schodami do tutejszej stacji metra. I to nie tylko z powodu emaliowanych tablic, na których mogą Państwo zobaczyć obrazy starych środków komunikacji miejskiej, ale z powodu stacji samej w sobie, która jest szersza i większa niż normalne. Jest to związane z nie wprowadzonymi w życie planami wybudowania stąd odnogi nowej linii metra pod późniejszą Aleją Stalina (dzisiaj: Aleja Karola Marksa). Dzisiejsza linia U5 rzeczywiście została zbudowana, ale już jako „szeroki” profil (przejeżdzające przez dworzec Klosterstrasse pociągi linii U2 to tzw. „mały” profil) w kierunku pobliskiego dworca pod placem Aleksandra, a z niezrealizowanych planów pozostał jedynie zaślepiony peron na dworcu Klosterstrasse oraz tunel, który szczególnie w okresie podziału miasta Murem Berlińskim był ważny dla wschodnioberlińskiej komunikacji publicznej - to tędy wagoniki ówczesnej linii A przejeżdżały na tory linii E (dzisiaj: U5) w drodze do warsztatów, które znajdowały się na wschodzie miasta w Friedrichsfelde.

Dzisiaj tunel jest już niepotrzebny - zjednoczone miasto korzysta z warsztatów kolejowych po obydwu stronach Berlina, więc tunel tylko od czasu do czasu jest otwarty dla zainteresowanych Berlińczyków i turystów, którzy chcą poznać podziemną metropolię. A co chcieliby Państwo jeszcze zobaczyć? Nad głowami pozostało jeszcze kilka ciekawych budynków do odkrycia (np.: Kościół Parochialny, Sąd Rejonowy Śródmieście, Pałac Podewils, tzw. Stary Stadthaus, który kiedyś był nazywany „Nowym”…)

Mały kwartał budynków kryje wiele historii i tajemnic, więc proszę o kontakt, jeżeli chcieliby Państwo poznać je razem ze mną.

Do zobaczenia w Berlinie!

Featured Posts
Recent Posts
Search By Tags
Follow Us
  • Facebook Basic Square
  • Blogger Classic